We Włoszech od całkiem niedawna przyjął się zwyczaj się, żeby na pogrzebie „bić brawa”. Szczególnie, jeśli zmarłą osobą jest ktoś wybijający się z tłumu, ktoś „ważny” lub którego nagła śmierć wstrząsnęła wszystkimi. Dwa lata temu w bestialski sposób zabito półtoraroczne dziecko. Pogrzeb był transmitowany w telewizji, a ogromny tłum bił wielkie brawa, kiedy przenoszono trumnę ze zwłokami. Kiedy kilka lat temu piętnastu żołnierzy zabito w Iraku również w telewizji celebrowano uroczystość pogrzebową, a ludzie aplaudowali głośno. Dlaczego scena tak tragiczna pobudza ludzi do klaskania? Pewnie w ten chcą oddać hołd zmarłemu.
Okazuje się, iż pogrzeb można obejrzeć z każdego miejsca na świecie siedząc wygodnie na dywanie.
Australijska firma Funeralcast oferuje specjalistyczne usługi pogrzebowe dla rodzin mających trudności w aktywnym uczestnictwie na pogrzebie członków czy przyjaciół rodziny zmarłego.
Wąchock to schludna mieścina na trasie pomiędzy Starachowicami a Skarżysko Kamienną, znana przede wszystkim z żartobliwych opowieści o sołtysie, któremu mieszkańcy wystawili sympatyczny pomnik.
Jednak najwspanialszą atrakcją jest opactwo cystersów ufundowane w 1179 roku. Bracia zakonni przyjmują niezwykle gościnnie wszystkich, chcących przenieść się w wieki średnie. We wnętrzach wpadamy błyskawicznie w klimaty znane z filmu „Imię Róży”...
Przy okazji Wszystkich Świętych w tygodniku „Polityka” (Nr 43, 27 październik 2007) ukazał się artykuł Agnieszki Krzemińskiej oraz Joanny Podgórskiej pt. „Wyprawa na wieczność”. Jest on próbą bliższego przyjrzenia się śmierci, analizy postrzegania śmierci na przestrzeni wieków...